wtorek, 12 lutego 2013

Prawie gotowy...

...tylko napis i lakierowanie:) Zdjęć z malowania nie mam,bo niektórzy mogliby się załamać jak to u mnie wygląda;) Istny chaos;)
Aniołek lekko się przechylił w lewo, ale stwierdziłam, że to nawet ciekawie wygląda i tak go zostawiłam. Dla pewności przykleiłam go tylko do deseczki.
I jak? Fajny?:))



13 komentarzy:

  1. Kochana pewnie że fajny!! a nawet bardzo!! ;) Dobrze Ci wychodzą te stojące anioły, muszę spróbować zrobić takiego w spodniach, bo jak na razie to robię same męskie golasy ;) hmmm... :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny amorek w portkach. Pozdrawiam Benia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękny !!! Masz wątpliwości ;)? Cały w serduchach od razu widać, że walentynkowy!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny, wyszedł rewelacyjnie !

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy jest fajny???
    Jest czadowy!!!
    Podziwiam ;))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowny gościu z serduchami,ale masz fajne pomysły.

    OdpowiedzUsuń